Agata Rymarowicz

Współpraca z zespołem Agaty w latach 2016-2018 / Working with Agatha’s team from 2016-2018

muzycy / musicians: Agata Rymarowicz, Emilian Rymarowicz, Krzysztof Filus, Marcin Polański

moja praca / my work: musician

Agata Rymarowicz z Bieszczadów (Baligród), studiowała w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Rzeszowie i tam stawiała pierwsze kroki na scenach klubów studenckich. Dwukrotna finalistka Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie. Wykonawczyni poezji śpiewanej, piosenki ludowej, również autorka i kompozytorka. Przez wiele lat współpracowała z Tadeuszem Krokiem. Wspólnie nagrali m.in. album „Pogoda na pogodzenie” (2008)

Agata Rymarowicz from Bieszczady (Baligród), studied at Pedagogical University in Rzeszów and there she took her first steps on the stages of student clubs. She was a two-time finalist of the Student Song Festival in Krakow. She is a performer of sung poetry, folk songs, also an author and composer. She cooperated with Tadeusz Kruk for many years. Together they recorded, among others, the album “Pogoda na pogodzenie” (2008).

Amela

“Opowieść o życiu starego zdartego bluesmana”. Kompozycje Antoniego Krupy i śp. Jarosława Śmietany w wersji koncertowej.
“The story of the life of an old, weared bluesman”. Compositions by Antoni Krupa and Jaroslaw Śmietana in the concert version.

Moja praca: aranżacja płyty do wykonania na żywo z zespołem Workaholic. Muzyk sesyjny.
My work: arrangement with the Workaholic team. Musician.

muzyka/composer: Jarosław Śmietana, Antoni Krupa
słowa/lyrics: Antoni Krupa

wykonawcy / performers:

Antoni Krupa – voc, harm, guit
Waldemar Gołębski – EWI
Piotr Kosieradzki – viol
Jan Purchla – guit
Leszek Mierzwa – guit
Tomasz Pachciarek – keyb
Grzegorz Piećko – bass guit
Michał Peiker – drums

wokale/vocals:
Ewa Novel, Justyna Baran, Agata Ślazyk, Janusz Baran, Mag Balay, Aleksandra Magiera

Coltrane – Komeda

Projekt jazzowy, w którym chciałem pokazać obraz dwóch światów muzycznych z lat 50. Kompozycje, które grał John Coltrane i Krzysztof Komeda – zestawione podczas jednego koncertu.

Jazz project, in which I wanted to show the image of two musical worlds from the 50s. Compositions played by John Coltrane and Krzysztof Komeda – juxtaposed during one concert.

muzycy / musicians (2010 – 2015): Waldemar Gołębski (EWI, leader), Tomasz Kobiela, (g), Wojciech Groborz (p), Michał Rapka (cb), Michał Peiker (dr), Adam Kowalewski (cb), Anastasios Bolovinis (dr), Grzegorz Piećko (b), Szymon Mika (g), Kajetan Galas (ho).

moja praca: aranżacja, muzyk
my work: arrangement, musician

Recenzja koncertu: Rob Adams, Jazz Bar, Edynburg

Herald Scotland, 21 październik 2013

Polski jazz od dawna jest trochę jak góra lodowa. Za każdym muzykiem, który zyskał międzynarodowy rozgłos, jak trębacz Tomasz Stańko czy skrzypek Michał Urbaniak, by wymienić tylko tych dwóch, zawsze stały dziesiątki muzyków “pod poierzchnią”. Taką parą wydają się być Waldemar Gołębski i Tomasz Kobiela, grający w kwartecie Niteline odpowiednio na syntezatorze EWI i gitarze, którzy są aktywni na polskiej scenie wystarczająco długo, aby móc odnieść się do czasu, kiedy jazz w Polsce miał właśnie podziemny charakter.

Podczas pierwszego z dwóch kompletnie różnych setów, Gołębski zapowiedział tematy Thelonious Monka i Johna Coltrane’a, których polscy muzycy uczyli się z amerykańskiego radia słuchanego potajemnie. Choć gra zespołu była była równie dobra jak i aranżacje – ballada Coltrane’a Naima zagrana w ostinatowym groovie a My Favorite Things w żywym walcowym rytmie – nie pokazali tak wielu barw i nie wczuli się w te utwory tak mocno jak w drugiej części, tej z polskimi tematami.

Większość utworów w drugim secie to kompozycje bardzo płodnego kompozytora filmowego Krzysztofa Komedy, blisko związanego z Romanem Polańskim, którego tematy i sekwencje harmoniczne szczególnie zainspirowały Gołębskiego i Kobielę do poszukiwań głęboko ekspresyjnych improwizacji i niebanalnego, trafnego akomapaniamentu obu rąk Kobieli.

Basista Michał Rapka i perkusista Michał Peiker, wykazali się wrażliwością, napędzając sola Gołębskiego, który ze swojego, często niedocenianego, instrumentu uczynił narzędzie do zarówno uduchowionych fraz, jak do wyrażenia surowych emocji w ekscytującym stylu, który z pewnością zasługuje na śledzenie przyszłych dokonań Niteline.

Źródło / source:
http://www.heraldscotland.com/arts-ents/film/reviews.22461949